wtorek, 23 lutego 2016

Od Hoshi CD Hurst'a

Wilk najwyraźniej nie miał większej ochoty na rozmowę. Przyjrzałam mu się badawczo, kiedy poczułam, że Fuyu piorunuje mnie wzrokiem. Tym razem postanowiłam zignorować ostrzeżenie od niego. 
- Dołączmy! - rzuciłam szybko widząc, że braciszek stara się ubrać w słowa odmowę. Odwróciłam się w stronę Shuu i pokazałam mu język. Zrobił naburmuszoną minę. Nie był zadowolony, tak samo zresztą jak Hurst, któremu zawracaliśmy gitarę. 
- I teraz muszę was oprowadzać, co? - burknął i przewrócił oczami.
- Nie fatyguj się, zajmiemy się sobą. Pokaż nam tylko jaskinię - Fuyu chyba był zirytowany... Co z kolei sprawiło, że miałam ochotę bardziej go rozdrażnić.
- Mnie możesz oprowadzić! - krzyknęłam szybko. W dodatku trochę za głośno, bo Hurst skrzywił się. A może... Był wkurzony, bo zajmuję mu czas? No trudno, będzie musiał znieść moje towarzystwo. Rzadko miałam okazję pogadać z kimkolwiek oprócz Fuyu, bo aż tak mnie pilnował. Nie zamierzałam tracić żadnej szansy na zdobycie nowych znajomych. 
- No to chodź - mruknął z niechęcią i ruszył przed siebie. Pokazał nam jaskinię. Fuyu od razu do niej wlazł i jak go znam, za szybko nie wyjdzie. Tymczasem basior poszedł dalej. Szłam w pewnej odległości za nim i intensywnie myślałam. ,,Chyba nie jest zbyt przyjacielski" - nie, nie! Nie mogę go osądzać, skoro nawet go nie znam. To interesujący przypadek. Ciekawe, czy jest tu więcej takich wilków?


<Hurst?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz