niedziela, 21 lutego 2016

Od Hurst'a - CD Natalie

Darowałem sobie rozmyślanie nad tym czy to była obelga czy nie. Westchnąłem.
- Co cię tu sprowadza? - spytałem obojętnie przyglądając się jej od stóp do głów.
- A musi mnie coś sprowadzać? Pospacerować nie można? - odparła unosząc ironicznie brwi.
Super, czyli łatwo nie będzie. - pomyślałem.
- Okey, posłuchaj - zacząłem cierpliwie - jestem Alfą, na terenach swojej watahy więc chyba rozumiesz, że nie chce mi się marnować życia na cackanie się z jakimiś turystami. Jeśli chcesz sobie pozwiedzać to musisz dołączyć. - wyjaśniłem i na wszelki wypadek zablokowałem jej moce, bo jakoś nie wzbudziła we mnie szczerego zaufania.
Wadera uniosła do góry jedną brew i lekko przekrzywiła głowę. Ponieważ nie raczyła udzielić mi jakiejś konkretnej odpowiedzi to wieczne niezdecydowanie płci pięknej mnie po prostu dobija odwróciłam się i ruszyłem w swoją stronę. Nie uszedłem jednak kilku kroków kiedy usłyszałem za sobą tupot łap na śniegu.

Natalie? moja wena jest na urlopie macierzyńskim  -_-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz