Dotarłam na zamek z torbą na ramieniu wypełnioną szkicami dekoracji. Nieźle się natrudziłam by włączyć umysł artysty.
Gdy weszłam przez wielkie drzwi od razu zauważyłam krzątających się pomocników i wielką sale. Coś czułam że nie skończę z dekoracjami aż do rana. Wyciągnęłam z torby notatki na których piętrach będzie cała impreza.
NOTATKA:
Wejście główne, sala balowa, drugie piętro z tarasem razem z częścią gdzie będą podawać dania.
Westchnęłam z rezygnacja.
- To będzie bardzo długi dzień i niewyspana noc
Kto tam chce pisać?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz