Mimowolnie parsknąłeś śmiechem na ten widok. Basior przystanął po chwili z zawiedzioną miną na pysku.
- Podwieczorek mi ciekł. - powiedział zrezygnowany brnąc przez śnieg w moją stronę.
- Jesteś głodny? - spytałem zerknąwszy na niego. - I tak w drodze do jaskiń będziemy przechodzić przez nasze tereny łowieckie, więc jak chcesz możemy zrobić sobie przystanek.
Aoi kiwnął głową z zadowoleniem na myśl o nadchodzącym posiłku więc nie czekając dłużej ruszyliśmy w stronę Słonecznego Lasu.
Aoi? Brak weny boli -_-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz