środa, 23 marca 2016

Od Mikasy do Hurst'a

Margo jako, że jest odpowiedzialna za większość przygotowań do festiwalu przedstawiła mi stanowiska, które bym mogła zając. Najbardziej zainteresowało mnie stanowisko DJ- ki. Miałam już w głowie sporo kawałków, które mogła bym zapodać.
- Świetnie, że będziesz DJ-ką. -Odparła z zadowoleniem Margo.
- Na pewno się na to nadaje ?- Zapytałam jeszcze dla pewności.
- Oczywiście! Jestem przekonana, że poradzisz sobie świetnie. -Powiedziała pewnym głosem. 
- Dziękuje. 
- Ale jeszcze musimy iść do Hurst'a i zapytać się czy możesz mieć to stanowisko, ale na pewno się zgodzi. - Powiedziała wesoło.
- Ale najpierw chciałam udekorować swoją jaskinie. Przyjdziesz za jakąś godzinę? - Zapytałam.
- Nie pomóc ci ? 
- Miło mi, że chcesz mi pomóc, ale sama chcę to zrobić. - Odparłam z dumą. 
- No oki. To widzimy się za godzinę.
Od razu gdy Margo wyszła zabrałam się do roboty. Kiedy wyniosłam kamienie i piach z jaskini wyszłam na zewnątrz. Świeciło przyjemnie słoneczko wybrałam się na szybkie szukanie przebiśniegów i krokusów aby udekorować jaskinie. Znalazłam ich dosyć sporo. Ledwo co skończyłam dekorować jaskinie i przyszła Margo. 
- O jak tu czysto i ładnie. - Powiedziała z zachwytem Margo.
- Dziękuje. To jak idziemy do Hurst'a? - Zapytałam.
- No jasne. - Odparła z zadowoleniem Margo.
Gdy już dotarłyśmy do Hurst'a Margo kazała mi się go zapytać czy mogę zająć to stanowisko DJ-ki. 


Hurst?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz