środa, 23 marca 2016

Od Vedani - Festiwal

Dwa dni później już szykowałam się do festynu. Nie wiem jak wytrzymałam od czasu jak basior wspomniał mi o tym wydarzeniu. Byłam bardzo podekscytowana. 
Przed imprezą postanowiłam przejść się zobaczyć jak mają się sprawy z organizacją, pomyślałam, że mogę w czymś pomóc. Gdy tylko przekroczyłam próg zamku przed oczami mignęła mi czarnoniebieska wadera. Odskoczyłam na chwilę i podążyłam wzrokiem za nią. To pewnie jakaś organizatorka, szkoda, że została ze wszystkim sama. Zaczęłam rozglądać się po sali głównej. Nie! Chwila! Wait! Znów spojrzałam na waderę i podeszłam bliżej.
- Margo? - spytałam z niedowierzaniem.
- Kto py... - odwróciła się i zamarła by po chwili rzucić mi się na szyję i wyściskać. - Vi! Gdzie ty byłaś?! Czemu wcześniej cię nie widziałam!?
- Ja też się cieszę, że cię widzę! - odwzajemniłam uścisk. - A co do pytań to po prostu byłam tu. Czemu się przypałętałaś za mną? - spytałam z udawaną złością. - Jak mogłaś?!
Obie zaczęłyśmy się śmiać. 
- Pomóc ci w czymś?
- Pewnie! Jest tyle rzeczy do zrobienia!

*to wcale nie tak, że nie chce mi się pisać reszty xd*

Zbliżała się godzina rozpoczęcia festynu. Postanowiłam spróbować przemienić się w człowieka. Hurst wspominał, że przemiana będzie trwała cały dzień. Miałam tylko pomyśleć o tym jak chcę wyglądać. Dużo nie myślałam, chciałam mieć niespodziankę, więc po chwili już byłam w swojej ludzkiej formie. Dziwnie było mieć dłonie i chodzić na dwóch rękach. Z wody wyczarowałam i uformowałam małe lusterko, bo chciałam zobaczyć jak wyglądam.


- Wow... - szepnęłam pod nosem.
Moje włosy nie były już dwukolorowe, chociaż niebieski przechodził trochę w czarne ombre. Oczy miały tak samo intensywny kolor błękitu jak przed przemianą.
Spotkałam się z Margo przed wejściem do zamku.

<Margo? ^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz