Już miałem zacząć kolację, jednak zerknąłem w bok na Aoi'a, który łaził w pewnej odległości ode mnie nie ważąc się podejść do zwierzyny. Wydawało mi się, że na coś czeka.
- Nie jesz? - spytałem trochę zdziwiony. Basior trochę niepewnie podszedł do jelenia i zatopił w nim zęby. Kiedy skończyliśmy posiłek słońce zaczynało powoli chować się za horyzontem. Zmarszczyłem brwi i bez słowa ruszyłem w stronę jaskiń.
- Gdzie tak pędzisz? - Aoi doskoczył do mnie z uśmiechem na pysku.
- Wybierzemy ci jakąś jaskinię. - powiedziałem tak ozięble, że sam nie poznałem własnego głosu. Basior spojrzał na mnie z ukosa ze zdezorientowaniem wymalowanym na pysku. Wbiłem wzrok w ścieżkę przed nami. Po krótkiej chwili dotarliśmy Do Mglistych Skał pomiędzy, którymi można było wypatrzeć różnorodne jaskinie.
- Którą chcesz? - spytałem.
Aoi? Hurt tak łatwo się nie da XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz