środa, 23 marca 2016

Od Hurst'a CD Mikasy

Festiwal sprawił, że w mojej jaskini panował większy armagedon niż zazwyczaj. Wszędzie walały się kartki z planami, zapiskami i innymi informacjami dotyczące uroczystego obchodzenia pierwszego dnia wiosny. Właśnie przekopywałem się przez sterty nut w poszukiwaniu kartki z rozpiską z osobami, które pozgłaszały się do organizowania, tańczenia itd.
- Hrust! - usłyszałem wesoły głos wadery i nie potrzeba mi było wychylać się znad papierów, by wiedzieć, że w mojej jaskini zawitała Margo. - Mamy do ciebie sprawę.
Uniosłem wzrok.
- Tak? - starałem się wymusić na pysku miły uśmiech jednak wyszło to tak, że mówił raczej spierdalaj niż witaj, ale dobre chęci zawsze się liczą.
Margo pacnęła łapą w bok Mikasę, która stała w jej cieniu.
- Mogłabym zająć stanowisko DJ-ki na festiwalu? - spytała z nadzieją w głosie. Wzruszyłem ramionami.
- Jasne - odparłem krótko i zapisałem to na rozpisce, do której właśnie się dokopałem. - Coś jeszcze?

Mikasa? Margo?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz