- Rany, ale tu...-spojrzałem na niego i szybko się zreflektowałem. -Widywałem lepsze - zarzuciłem łbem do góry zwracając pysk w przeciwną stronę. Kątem oka widziałem jak chwilę się nad czymś zastanawia, a potem wywraca oczami. To takie urocze... Aoi, ogarnij się idioto!
- Chodź - usłyszałem jego chłodny, ale już łagodniejszy głos.
- Co teraz? - Dorównałem mu kroku i zacząłem obok niego kłusować unosząc wysoko łapy. W pewnym momencie zastrzygłem uszami i spojrzałem na jedną z zasp.
- Musisz gdzieś spać. Co Ty robisz? - Zapytał przystając i patrząc na mnie. Wyskoczyłem w górę i zanurkowałem w głęboką zaspę. Chwyciłem w zęby mysz i zacząłem się z nią tarzać w śniegu, ponieważ się wyrwała. Szukałem mojej zdobyczy uderzając łapami w śnieg i wbijając się w puch nosem.
< Hurst? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz