czwartek, 17 marca 2016

Od Vedani CD Hurst'a

Zaczęłam się zastanawiać czy w tej księdze byłyby jakieś starożytne zaklęcia związane z magią wody. Może nauczyłabym się czegoś nowego gdybym mogła? To by było dosyć ciekawe.
Odstawiłam ostatnią stronę i odwróciłam wzrok w stronę wyjścia z jaskini. Zauważyłam, że śnieg przestał padać, pozostały tylko wielkie zaspy śnieżne, które aż prosiły się by w nie wskoczyć. Zwróciłam się w stronę Hurst'a, który także patrzył w tym kierunku. Był nieco zaskoczony nagłą zmianą pogody, a ja byłam tak szczęśliwa, że wybiegłam z jaskini nawet nie pytając towarzysza o zdanie. Rzuciłam się wprost w śnieg, który był taki miły w dotyku i nawet nie czułam chłodu jaki dawał. Po prostu sobie leżałam i rozglądałam się powoli badając okolicę. 
Wcześniej nie mogłam rozeznać się w terenie, bo widziałam wyłącznie czubek własnego nosa. W sumie chyba każdy zobaczyłby czubek czarnego nosa w środku śnieżycy. Ech... Skończ, nieważne.
Wstałam, gdy tylko zobaczyłam, że Hurst również postanowił wyjść ze swojej jaskini. Otrzepałam się i spojrzałam na niego szczerząc kły.
- No więc... Szanowny Alfo tejże watahy. Pokaż mi co i jak! Chcę wiedzieć wszystko o tej sforze. - nakazałam z uśmiechem. Mam nadzieję, że nie zrazi się do mnie. Nie chcę mieć wrogów, zwłaszcza w Alfie watahy.

<Hurst?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz