Ostatnie co widziałam to jak spadam. Spadam w otchłań. W końcu trafiłam na jej don. W tej samej chwili obudziłam się. Rozejrzałam się i zobaczyłam ,że mam coś na swoim boku. Na tym samym gdzie miałam ranę.
-Gdzie ja jestem?- powiedziałam to tak jakbym była naćpana.
-Jesteś w lecznicy-powiedziała biała wadera.
-A ty to kto?
-Jestem Aveline, tutejszy medyk.
-Miło mi-powiedziałam zamykając oczy. Leżałam tak może kilka godzin. Kiedy się ocknęłam pierwsze co zobaczyłam to Hurst'a siedzącego obok.
-To, może wybierzesz sobie stanowisko?
-Mogę być zielarzem, znam się na tym.
Hurst? :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz