piątek, 11 marca 2016

Od Aveline

Szłam leśną drużką. Czułam obecność duchów. Było ich co najmniej tuzin ale nigdzie nie mogłam ich dostrzec. Po jakimś czacie dotarłam do rwistego strumienia. Przy strumieniu zobaczyłam uniesioną nad rzeczką ducha małej dziewczynki. Zobaczyła mnie i przeleciała na drugi brzeg. Najwidoczniej się mnie przestraszył. Przeskoczyłam strumień i biegiem podążałam za duszą. 
Gdy wbiegliśmy do lasu coraz rzadziej ją widziałam. Nawoływania nic by nie pomogły przy młodej duszy. Wskoczyłam na kamyk spojrzałam do góry gdy akurat przelatywała. Zeskoczyłam wpatrzona w dusze dziecka. Nagle w coś wpadłam i runęłam razem z nim na ziemie....


Ktoś?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz